Lacerda time! Lisboa, Escape Plan, On Mars, Bot Factory – krótkie rozmowy o wielkich grach!

W dzisiejszej pogadance Daria oraz trochę zmęczony Marek zmierzą się z kilkoma tytułami od Vitala Lacerdy. Swobodnie, ale treściwie opowiemy o tytule, który naprawdę uwielbiamy i zawsze mamy ochotę wyciągnąć go na stół. Jednak pojawi się też taka gra… przyciągała nas już od dłuższego czasu, ale… ile koszmarnych rzeczy się o niej nasłuchaliśmy! Podobna jest losowa, nie porywa, jakaś taka nie bardzo – przekonajcie się, czy jest to prawda. A i jeszcze pozycja, uchodząca za jedną z najbardziej skomplikowanych w jego dorobku. Macie okazje sprawdzić, czy rzeczywiście trzeba nastawić się w niej na intensywny intelektualny wysiłek. A na sam koniec coś mniejszego! Powiadają, że jest to dobry wstępniak do jego większych gier. Jednak, co z bardziej zaawansowanymi graczami? Czy oni też na pewno będą się dobrze bawić? Podsumowując: będzie o naszych najlepszych momentach z Lacerdą oraz o jego mechanikach, które najbardziej nam podchodzą wraz z dodatkiem ogólnych refleksji. Choćby o tym, czy jego gry rzeczywiście są takie trudne. Oczywiście nie zabraknie też kącika kulturalnego oraz klasycznych, suchych PKS-owych żartów!

Czytaj dalej

W co graliśmy, gdy nas nie było: Tyrants of the Underdark, Brass, Lacrimosa, GWT: Argentyna – cz.1

Dzisiaj nie recenzja, ale swobodna rozmowa, w której dzielimy się swoimi rozgrywkami z czasów, gdy nas nie było 😉 W niektóre tytuły mamy wiele rozgrywek, a o innych opowiadamy po jednej nutce. Jak zawsze posłuchacie też co nieco o autorach i ich innych grach. A w tle trochę suchych żartów, czasami uda nam się stworzyć jakieś celne spostrzeżenie, jednak przede wszystkim… są to nasze wrażenia! W końcu robimy to, co lubimy najbardziej – gadamy o grach. Z chęcią też przeczytamy w komentarzach o waszych tytułach, w które ostatnio udało wam się zagrać…albo gracie w nie od wielu, wielu lat. Cóż… zawsze spoglądamy przychylnym okiem na zakupowe polecajki 😀

Czytaj dalej

Pax Renesans – tylko trudna droga prowadzi do zwycięstwa

Dzisiaj mamy zaszczyt opowiedzieć wam o tytule, o którym sądzono, że nigdy, ale to przenigdy nie ukaże się na polskim rynku. Na szczęście Galakta swoimi zapowiedziami rozbiła bank i już za momencik będziemy mogli cieszyć się Paxem na naszych stołach. Podobał wam się Pax Pamir? To wiedzcie, że to była jedynie przygrywka do prawdziwie mięsistej gry, którą jest właśnie Pax Renesans. Tytuł ten ma to wszystko, co powinien, aby… nam się nie spodobać. Jest strasznie losowy, bywa mega irytujący, można przy nim szpetnie zakląć, mechanika ma swoje zgrzyty. A jednak rozegraliśmy już w niego ponad 50 partii i ciągle nam mało. Co więcej w każdej odkrywamy coś nowego. Jeżeli jesteście fanami wymagających tytułów, które można masterować w nieskończoność, to zerknijcie na nasz materiał, żeby sprawdzić, czemu Pax Renesans musi koniecznie znaleźć się w waszej kolekcji!

 

Czytaj dalej